Recenzja: Tu I Teraz przy Rynku

 

Chwilę mnie nie było – zrobiłem sobie 2 tygodnie odpoczynku od recenzji.
Od pisania.
Nie od jedzenia 😉

Wracamy do regularnych wpisów, a na pierwszy ogień – Tu I Teraz przy Rynku.

Zamówiłem:
karafkę wody z cytryną, krem cebulowy oraz klasykę – roladę i kaczkę z kluskami i modrą kapustą.

Zapraszam do recenzji.


💧 Woda z cytryną – 17,90 zł

Zwykła woda.
Nawet nie zrobiłem zdjęcia – i to w zasadzie najlepiej podsumowuje temat.


🧅 Krem cebulowy – 26 zł

Zupa smaczna, poprawna, ale bardzo jednolita w smaku.
Dobre, chrupiące grzanki.
W menu widnieje ser – w mojej porcji go zabrakło.

Brakowało mi przełamania, kontrastu, czegoś co wyciągnie ten krem poziom wyżej.


🦆 Kaczka po śląsku – 59,90 zł

Pierś z kaczki przygotowana technicznie dobrze.
Mięso nie było przesuszone, konsystencja poprawna.

Ale smak?
Płaski. Bez głębi. Bez momentu „wow”.
Nie było elementu, który zagrałby pierwsze skrzypce.


🥩 Rolada Tu i Teraz – 59,90 zł

Mięso również dobrze przyrządzone.
Farsz obecny, ale znów – brakowało wyrazistości.

Ten sam problem co przy kaczce – wszystko poprawne, lecz jednoliniowe w smaku.


🥬 Modra kapusta

Tutaj niestety największe rozczarowanie.
Smak był dla mnie odrzucający, choć trudno jednoznacznie określić, co dokładnie go powodowało.
Być może proporcje octu, być może sposób przygotowania.


🥔 Kluski

Nie były to klasyczne, sprężyste śląskie „gumiklejzy”.
Poprawne, ale daleko im do tradycyjnego wzorca.


🍖 Sos

Intensywny, mięsny – i znów… płaski.
Brakowało warstwowości, głębi, zróżnicowania.


Podsumowanie

Miejsce pretenduje do bycia „fancy” – widać to w karcie, w obsłudze, w aspiracjach.
Natomiast zarówno wystrój, jak i smak, są dalekie od oczekiwań, jakie buduje cena.

Za rachunek przekraczający 160 zł oczekiwałem choćby delikatnego efektu wow.

Było poprawnie.
Było smacznie.
Ale bez emocji.

Ocena końcowa: 6/10

A Wy co sądzicie o Tu I Teraz przy Rynku?
Dajcie znać w komentarzach 👇

Komentarze