Recenzja: Restauracja Żorska

 

Przy żorskim rynku znajduje się miejsce, które już samą nazwą jasno komunikuje – ma być wizytówką miasta.
Postanowiłem więc sprawdzić, czy w samym sercu Żor można zjeść dobrze… czy tylko drogo.

Do testu wybrałem klasykę kuchni: schabowego oraz roladę.

🥕 Sok świeżo wyciskany marchew–jabłko–seler (250 ml) – 23 zł

Smaczny, choć zdecydowanie dominuje seler. Całość poprawna, ale cena jak za taką wielkość i efekt końcowy jest mocno przesadzona.

Ocena: 7/10

🍽️ Schab panierowany, ćwiartki ziemniaków, kapusta zasmażana – 47 zł

Schab cienki i bardzo słony – praktycznie w każdym kęsie.
Ziemniaki miękkie, zupełnie bez chrupkości.
Kapusta zasmażana niestety jedna z gorszych jakie jadłem – wypłukana ze smaku i bardzo nijaka.

Ocena: 4/10

🍖 Rolada wieprzowa, kluski, modra kapusta – 51 zł

Rolada miękka, ale większość nadzienia stanowi grubo krojona cebula, która przejmuje cały smak dania.
Modra kapusta praktycznie bez smaku. Sos bardzo mączny i ciężki.
Kluski poprawne – ale bez zachwytu.

Ocena: 4/10

Podsumowanie

Wystrój i ceny sugerują, że miejsce chce być restauracją z wyższej półki.
Niestety w praktyce jest dość kiczowato, a klimat i smak potraw przypominają bardziej stołówkę niż restaurację.

Do tego w trakcie wizyty cały stół się kleił, co w miejscu aspirującym do „fancy” standardu jest po prostu niedopuszczalne.

Moim zdaniem nie warto przepłacać za miejsce, które nie dowozi jakości.

Ocena końcowa: 5/10

A jakie jest Wasze zdanie?
Jedliście kiedyś w Restauracji Żorskiej?

Dajcie znać w komentarzu 👇



Komentarze