Nieco ponad pół roku temu na blogu pojawiła się moja pierwsza recenzja Zakątka Pod Teatrem.
Od tego czasu zmienił się właściciel, więc naturalnym krokiem było sprawdzenie, jak dziś smakują dania w tym miejscu. Do testów trafiły dwa dania główne oraz kompot. Zapraszam do lektury.
Kompot – 7 zł
Porcja naprawdę spora, co częściowo tłumaczy cenę. Niestety smak już nie do końca. Mieszanka owoców jest wyczuwalna, ale całość została zdecydowanie przesłodzona. Zabrakło balansu i lekkości, którą powinien mieć dobry domowy kompot.
Ocena: 5/10
Schabowy, puree ziemniaczane, kapusta zasmażana – 39 zł
Schabowy sam w sobie smaczny, mięso poprawne, panierka chrupiąca, choć niestety dość mocno odchodzi od mięsa.
Puree ziemniaczane świeże, zjadliwe, ale daleko im do ideału – brakowało kremowości i wyraźniejszego smaku.
Największym minusem na talerzu była kapusta zasmażana – kwaśna, z bardzo dziwnym, nieprzyjemnym posmakiem. To właśnie ona najmocniej obniżyła ocenę całego dania.
Ocena: 7/10
Ser smażony, frytki, sos tatarski – 33 zł
Frytki cienkie, typowa mrożonka. Sos tatarski praktycznie bez smaku – nijaki i mało wyrazisty.
Sam ser faktycznie się ciągnie, ale całość wygląda i smakuje jak gotowy produkt, bez charakteru i bez kulinarnej iskry.
Ocena: 6/10
Podsumowanie
Ceny w Zakątku Pod Teatrem poszły w górę, a jakość – niestety – w dół.
Są miejsca, gdzie za podobne pieniądze można zjeść lepiej, a czasem nawet taniej i zdecydowanie smaczniej.
Po zmianie właściciela liczyłem na świeży powiew, ale na ten moment wyszedłem raczej z poczuciem rozczarowania.
Ocena końcowa: 6/10
A Wy byliście ostatnio w Zakątku Pod Teatrem? Jakie są Wasze odczucia? Dajcie znać w komentarzach 👇
#smakirybnika #rybnickibloggerkulinarny #zakątekpodteatrem #rybnik #obiad #polskakuchnia








Komentarze
Prześlij komentarz