Recenzja: Misz Masz & Smash

Wybrałem się do Radlina, by sprawdzić nowy lokal Misz Masz & Smash, który specjalizuje się w burgerach typu smash. Na testy trafiły dwie pozycje – Klasyk oraz Oklahoma. Do picia klasyczna puszka coli. Jak wyszło? Sprawdźcie sami.


🍔 Klasyk – 32 zł

Bułka miękka i smaczna, dobrze dobrana do tego typu burgera.
Mięso bardzo dobre – intensywnie wołowe w smaku, usmażone poprawnie, bez efektu „wióra”, który niestety często pojawia się przy smashach.

Ser sam w sobie w porządku, ale jego smak ginie przy dominującym mięsie.
Majonez i ketchup – klasyczne połączenie, które teoretycznie ciężko zepsuć… a jednak. Majonez sprawia wrażenie, jakby nie do końca wiedział, że jest majonezem. Całość przez to nie gra w 100%.

Ocena: 7/10


🍔 Oklahoma – 36 zł

Tutaj główną rolę gra musztarda yellow (Hellmann’s) – niestety w ilości zdecydowanie za dużej.
Zdominowała całego burgera i przykryła pozostałe składniki.

W momentach, gdzie było jej mniej, a dało się poczuć cebulę i pikle, burger smakował znacznie lepiej.
Mięso ponownie bardzo poprawne, bułka taka sama jak w Klasyku – dobra.

Ocena: 5,5/10



🥤 Cola (puszka) – 8 zł

Zwykła cola w puszce. Smaku nie trzeba opisywać, ale cena – jak na puszkę – trochę za wysoka.


🧾 Podsumowanie

Bułka i mięso, czyli dwa kluczowe elementy burgera, stoją tutaj na naprawdę dobrym poziomie.
Niestety dodatki – a przede wszystkim sosy i słodkie pikle – mocno obniżają końcowy odbiór.

Przy tak dobrej bazie nie do końca rozumiem, dlaczego reszta składników nie trzyma tego samego poziomu.
Cena jest dość uczciwa, lokal wizualnie raczej bez efektu „wow”.

Na ten moment nie jest to miejsce, do którego chciałbym wracać regularnie, choć potencjał zdecydowanie tu jest, gdy tylko poprawią się proporcje, a dodatki dorównają jakości bułki i mięsa.

Ocena końcowa: 6,5/10



#SmakiRybnika #RybnickiBloggerKulinarny #RBK #SmashBurger #BurgerŚląsk #Radlin #BurgerReview #FoodReview #MiszMasz #MiszMaszAndSmash #Recenzja #RecenzjaBurgera #RecenzjaJedzenia #OklahomaBurger

Komentarze