Recenzja: Bistro Berger

Odwiedziłem Bistro Berger, lokal przy ulicy Gliwickiej 109 w Wielopolu.
Na miejscu klasyczny układ „bemarowy” – wybieramy dania, które później są podgrzewane. Wziąłem dwa zestawy i sprawdziłem, jak to wygląda w praktyce. Zapraszam do lektury 👇


🍽️ Gołąbek, sos pieczeniowy, ziemniaki

Gołąbek sam w sobie całkiem smaczny, z dużą ilością farszu, dobrze doprawiony.
Niestety zabrakło sosu pomidorowego – wylądowałem więc z sosem pieczeniowym, który był mączny, słony i smakował jak gotowiec.
Ziemniaki… niestety w smaku przeleżałe i mało przyjemne.



🍽️ Rolada, modra kapusta, żeberko

Ten zestaw dawał nadzieję, ale niestety rolada była mocno przesuszona, a farsz praktycznie bez wyrazu.
Modra kapusta delikatnie słodka, miejscami trafiał się boczek – poprawna, ale bez efektu „wow”.
Najlepszym elementem całego zestawu okazało się żeberko – soczyste, miękkie, idealnie odchodzące od kości. Zdecydowanie najmocniejszy punkt tej wizyty.


🧾 Podsumowanie

Za całość zapłaciłem 32,21 zł, co przy tej ilości jedzenia jest uczciwą ceną.
Na miejscu można spokojnie usiąść i zjeść, obsługa jest miła, a większość dań wizualnie wygląda zachęcająco.
Smakowo bywa różnie, ale „na szybko”, przejazdem – to jakaś opcja.
Ja wróciłbym zdecydowanie po żeberko.

👉 Ocena końcowa: 6/10

A Wy byliście w Bistro Berger? Jakie macie doświadczenia?
Dajcie znać w komentarzach 👇

#SmakiRybnika #RybnickiBloggerKulinarny #BistroBerger #Rybnik #Wielopole #ŚląskaKuchnia #ObiadNaMieście

Komentarze