Pod koniec czerwca w Rybniku otworzył się nowy kebab – Carat Kebab. Od początku lokal komunikuje, że jest jedynym prawdziwym kebabem w naszym mieście.
Postanowiłem więc sprawdzić, ile w tym prawdy.
Do testu wybrałem dwie podstawowe pozycje z menu: Lawash oraz Gemüse.
Zaczynamy.
🌯 Lawash klasyk M – 32 zł
Mięso wołowo-baranie i kurczak, 100 g mięsa + sos mieszany.
Mięso jest w smaku dobre i pojawia się delikatny posmak baraniny. Problemem jest jednak jego struktura. W niektórych miejscach jest łykowate, w innych gumowate.
Kurczak wypada lepiej. Jest całkiem smaczny i przede wszystkim nie jest wysuszony.
Na plus zdecydowanie warzywa. Ogórek konserwowy, czerwona cebula, pomidor i sałata tworzą całkiem dobrze działającą kompozycję.
Mocno wybija się natomiast sos ostry. Jest go na tyle dużo i ma na tyle intensywny smak, że przejmuje dużą część całego kebaba.
Największym problemem jest jednak sam lawash. Suchy i trudny do przełknięcia.
Ocena: 7/10
🥙 Bułka Gemüse klasyk L – 39 zł
Kurczak 130 g + sos miętowy i czosnkowy.
Tutaj już na początku mam pewien problem z nazwą, bo Gemüse jest dość dalekie od tego, czego spodziewałbym się po tej pozycji.
W cenie mamy dwa sosy. Wybrałem miętowy i czosnkowy. Oba są smaczne.
W środku znajdziemy warzywa smażone – ziemniaka w kostkę, marchew oraz cukinię. Problem w tym, że są bardzo delikatnie przygotowane i przez to dość sflaczałe. Brakuje tego charakterystycznego elementu przypalenia.
Do tego mamy świeżego ogórka, czerwoną cebulę i pomidora.
Jest również ser bałkański, ale nie zachwyca. Jest bardzo drobno starty i właściwie nie odgrywa większej roli.
Brakuje mi również wyczuwalnego polania całości sokiem z cytryny.
Największym problemem ponownie okazuje się pieczywo.
Bułka oczywiście trzyma całość, ale smakowo jest po prostu bardzo słaba.
Ocena: 6/10
Podsumowanie
Obsługa była miła, natomiast w lokalu podczas mojej wizyty była wyłączona klimatyzacja, przez co było naprawdę bardzo gorąco.
Za dwa kebaby zapłaciłem łącznie 71 zł.
I tutaj pojawia się mój największy problem z Carat Kebab.
Jeżeli lokal komunikuje, że jest „jedynym prawdziwym kebabem w Rybniku”, a za dwie podstawowe pozycje płacimy 71 zł, to oczekiwania są zdecydowanie większe.
To nie powinien być po prostu kolejny kebab.
Powinno być WOW.
Powinno być przeżycie i nowe doznania.
A moim zdaniem Carat tego poziomu na ten moment nie osiąga.
Co więcej, ja i drugi tester-operator mieliśmy bardzo podobne odczucia po zjedzeniu swoich kebabów. Oboje czuliśmy po posiłku wyraźną ciężkość na żołądku.
Czy warto spróbować?
Jasne. Jeżeli jesteście ciekawi, sami wyróbcie sobie opinię.
Ale moim zdaniem za taką kwotę można w Rybniku lepiej wydać pieniądze na jeden obiad.
A jeśli chodzi o mój osobisty ranking?
Carat Kebab nie trafia u mnie nawet do TOP 3 kebabów w Rybniku. Głównie przez wskaźnik ceny do jakości.
⭐ Ocena końcowa: 6,5/10
A teraz jestem ciekawy Waszego zdania.
🌯 Byliście już w Carat Kebab?
Jak oceniacie ich kebaby?
I najważniejsze — czy według Was rzeczywiście jest to najlepszy kebab w Rybniku?
👇 Piszcie w komentarzach. Chętnie porównam Wasze opinie z moją.
#smakirybnika #rybnickibloggerkulinarny #caratkebab #rybnik #kebab #kebabrybnik #gastronomia #recenzja #foodreview #jedzeniewrybniku
.jpg)




Komentarze
Prześlij komentarz